Czego szukasz?

Jak rolki lub rower, to tylko w Fläming

Autor:
Fläming Skate to idealne miejsce do jazdy na rolkach
Fläming Skate to unikat na skalę europejską
Fläming Skate to także idealna oferta dla rowerzystów
Na trasach Fläming Skate jest wiele miejsc do odpoczynku.

A to się porobiło! Na blogu o Berlinie postanowiłem opisać coś niezwiązanego z Berlinem. Dlaczego nagle taki skok w bok? A to dlatego, że obok Berlina odkryłem Fläming Skate, czyli wyjątkowe miejsce, dla miłośników sportów rowerowych i/lub (łyżwo)rolek. Jest to jedyna taka propozycja dla aktywnych w Europie! Co, gdzie, jak? Czytajcie poniżej…

„Fläming Skate”, czyli unikat na skalę europejską

Na południowy-zachód od Berlina znajduje się region Fläming, na terenie którego zbudowano jedyną w swoim rodzaju sieć ścieżek dla skaterów i rowerzystów „Fläming Skate”. Długość wszystkich tras wynosi łącznie 230 km, z czego najdłuższa pętla (RK1) liczy 92 km. Tym, co rzeczywiście zachwyca, jest specjalnie dobrany asfalt, który pozwala na bardzo płynną i szybką jazdę. A że w Niemczech jesteśmy, to nie tylko na asfalt kasę zaplanowano. Co roku wydawane są spore pieniądze na pielęgnację i czyszczenie trasy. Dzięki temu rolkarze mogą skupić się na jeździe, a nie na wypatrywaniu kamyczków tudzież inny badyli, które poprzez swe uporczywe leżenie mogą wymusić na skaterze zindywidualizowaną analizę porowatości bituminu, zwaną w skrócie „jebut”.

Ścieżki są tak zaprojektowane, by można było rozpocząć i zakończyć wyprawę w tym samym miejscu, czyli np. tam, gdzie zaparkowaliście auto. Możecie zatem zaplanować jednodniową wycieczkę, bez potrzeby skorzystania z noclegu. Pytanie tylko, czy ma to sens, ponieważ jest wiele miejsc w regionie, które warto zobaczyć. A co powinniście zwiedzić? O tym za chwilę.

Dobra infrastruktura „Fläming Skate”

Na trasach Fläming Skate” stoją co kilka kilometrów specjalne wiaty, w których można usiąść, odpocząć i dokonać konsumpcji prowiantu przytarganego ze sobą z Polski (np. jajka na twardo, pomidora z solą zapakowaną w sreberko i nóżki kurczaka – ach, młodość mi się przypomniała). Ci, wśród was, którzy wolą kosztować lokalnych specjałów, mogą zawitać do gospód, zajazdów tudzież innych punktów gastronomicznych, które położone są zaraz przy ścieżkach. Dzięki temu nie trzeba nawet rolek z nóg ściągać. Wykwintność serwowanych potraw w tych lokalach ma często charakter umowny, ale zawsze można zamówić piwo, bo dobre i elektrolity uzupełnia.

Jeżeli wybierzecie się do Fläming aby pojeździć na rolkach, to Fläming Skate” jest zdecydowanie najlepszą opcją. Jedynym minusem jest to, że nigdzie indziej w Europie nie znajdziecie tak dobrych warunków do jazdy na rolkach jak tu. A to może boleć.

Jeżeli wybierzecie się do regionu Fläming aby pojeździć na rowerach, to macie znacznie więcej do wyboru niźli tylko Fläming Skate”. Jest sporo innych tras, które są świetnie oznakowane i prowadzą przez malownicze tereny polodowcowe, z licznymi jeziorami, lasami i polami.

Co warto zwiedzić przy okazji spędzania czasu wolnego w sposób aktywny?

Miejsc do zwiedzania jest w regionie mnóstwo. Ja skupiłem się na kilku najważniejszych miasteczkach.

Jüterbog

Jüterbog może być waszą bazą wypadową. Leży przy Fläming Skate”, ma niezłą ofertę gastronomiczną i noclegową i przy okazji jest bardzo ładnym miasteczkiem, z licznymi zabytkami. Naprawdę warto to miejsce odwiedzić.

Będąc w Jüterbog warto zajrzeć do Café Förste przy rynku na pyszne ciasta. Ostatnio jadłem też tam burgera. Był wyśmienity. Polecam wam też leżącą przy rynku restaurację Schmied, czyli „u Kowala”. Jak sama nazwa wskazuje, serwowane tutaj jedzenie ucieszy raczej miłośników tradycyjnej kuchni niemieckiej, niż wegetarian. Kilka metrów dalej znajduje się restauracja Hermanns. Jest to opcja dla osób, które szukają czegoś wyjątkowego i są w stanie za tę odrobinę luksusu zapłacić.

Brama miejska z basztą w Jüterbog
Piękne organy w kościele św. Mikołaja w Jüterbog.
Uliczki na starym mieście w Jüterbog
Nowoczesna architektura na tyłach klasztoru w Jüterbog
Klasztor w Jüterbog
Cafe Förste na rynku w Jüterbog

Kloster Zinna

Piękne miejsce na ziemi. Dawny klasztor pocysterski, który warto odwiedzić, przemierzając okolice rowerem lub samochodem. „Fläming Skate” przechodzi obok miejscowości Kloster Zinna ale do samego klasztoru trzeba zejść z trasy, co w przypadku rolkarzy może być trudne, ponieważ drogi i chodniki w całej miejscowości są wybrukowane.

Średniowieczne budynki klasztorne w Kloster Zinna

Klasztor pocysterski w miejscowości Kloster Zinna

Wiesenburg

W Wiesenburg warto odwiedzić piękne założenia ogrodowe przy zamku. Samo miasteczko Wiesenburg leży przy rowerowej trasie tematycznej „Rycerzy i Panów na Zamkach”. Jeżeli postanowicie zrobić sobie tutaj przerwę od pedałowania, to polecam wam kawiarnię Landei. Ostatnio miałem okazję skosztować tam bardzo dobrych ciast. Właściciele prowadzą też bardzo ładny pensjonat.

Ogród przyzamkowy w Wiesenburg

Piękny park przyzamkowy w Wiesenburg

Treuenbrietzen

Bardzo ładne miasteczko, w którym właściwie nic się nie dzieje. Wspominam je z jednego powodu. W Treuenbrietzen znajduje się najfajniejszy pensjonat w okolicy – Hühnerhof. Prowadzi go młoda graficzka z mężem. Za stosunkowo nieduże pieniądze możecie wypocząć w komfortowych warunkach i przy okazji sprawdzić na własnej skórze, że obiegowa opinia o Niemcach, jako nudnych i bez poczucia humoru, w przypadku Stefanie i jej męża nie ma zastosowania.

Urocze miasteczko Treuenbrietzen
Wodok na tzw. domek św. Mikołaja

A na sam koniec podaję wam adres strony „Fläming Skate” po POLSKU!!!

No to jazda!


Warning: count(): Parameter must be an array or an object that implements Countable in /wp-includes/class-wp-comment-query.php on line 399

Dodaj komentarz

Polub Głód w wielkim mieście


Warning: A non-numeric value encountered in /wp-content/plugins/ultimate-social-media-plus/libs/sfsi_widget.php on line 279
Facebook
Facebook
INSTAGRAM

O blogu i blogerze

Jesteście albo niedługo będziecie w Berlinie – mieście, w którym wybór restauracji i barów robi wrażenie co najmniej takie, jak za komuny półki w Pewex-ie. Zwiedzacie, podziwiacie... Nagle czujecie, że głód zbliża się wielkimi krokami...

Jak w takiej sytuacji znaleźć fajną knajpę?
Możecie postawić tarota ale nie wróżę wam sukcesu. Możecie spytać kogoś na ulicy, ale szansa na to, że spotkacie Berlińczyka graniczy z cudem. W centrum są sami turyści.

Odpowiedzią na wasz problem jest mój blog. Od wielu lat odkrywam dla siebie bogactwo kulinarne Berlina. Na moim blogu znajdziecie informacje o restauracjach, knajpach i barach, w których jadłem i piłem. Każdy wpis to moja prywatna, subiektywna wskazówka, gdzie warto pójść, aby dobrze zjeść. Korzystajcie. Na zdrowie!


Warning: A non-numeric value encountered in /wp-content/plugins/ultimate-social-media-plus/libs/controllers/sfsi_frontpopUp.php on line 61