Czego szukasz?
Posty otagowane jako

kolacja

Francusko-niemiecki melanż, czyli Mama Kalo na Neukölln

Autor:
Wnętrze restauracji Mama Kalo na Neukölln w Berlinie
Wnętrze restauracji Mama Kalo na Neukölln w Berlinie
Detal restauracji Mama Kalo na Neukölln w Berlinie
Małgosia, właścicielka restauracji Mama Kalo na Neukoelln w Berlinie
Właściciel i kucharz w jednej osobie – restauracja Mama Kalo na Neukölln w Berlinie
Wódka berlińska w restauracji Mama Kalo na Neukölln w Berlinie

Od jakiegoś czasu Neukölln walczy o prymat wśród „kreatywnych” dzielnic Berlina. Kiedyś mocno zapomniany, z wieloma problemami społecznymi, przyciąga od czasu zamknięcia lotniska Tempelhof coraz więcej młodych i zdolnych. Wraz z nimi pojawiają się fajne restauracje i knajpy. Jednym z miejsc, które warto na Neukölln odwiedzić, jest knajpka Mama Kalo. Prowadzi ją Małgosia wraz z mężem – pół Niemcem, pół Grekiem. Ale nie spodziewajcie się tutaj pierogów czy Gyrosu… (więcej…)

Perska uczta bez dywanu, czyli restauracja Persepolis

Autor:

Powiększ

Kababi_alborz2
Tschelo Kebab

©Kababi alborz2/wikimedia.org

Zanim przejdę do meritum, czyli do tego, co można i warto zjeść w restauracji Persepolis, chciałem wszystkich przestrzec. Niech nikt nie próbuje tutaj podziękować… „za tak przepyszne arabskie jedzenie”. Oj, by się działo! Persowie to nie Arabowie, tak jak Słowianie to nie Germanie. Również w kwestiach kulinarnych są wyraźne różnice. Warto porównać!  (więcej…)

Chińska draka w popularnej dzielnicy – Shan Shan

Autor:
Chińska restauracja Shan Shan

Żeberka wołowe w egzotycznych przyprawach.

Tym, którzy pamiętają azjatycki boom kulinarny z początku lat 90. chińskie jedzenie może się kojarzyć z tym, serwowanym z czerwonych budek na targowiskach, na których można było także kupić dresy z kreszu i czekoladę orzechową z okienkiem. Na szczęście tamte skojarzenia można zastąpić nowymi, a miejscem do tego idealnym jest restauracja Shan Shan na Prenzlauer Berg.

(więcej…)

Francuska miłość, czyli Chez Maurice na Prenzlauer Berg

Autor:
Chez Maurice ©Silje Paul
Chez Maurice ©Silje Paul

Oj, oj, świntuszki, o czym wy myślicie, czytając tytuł tego wpisu? Nie mówcie, wiem. Ale ja tu na blogu o jedzeniu piszę, a nie o figo fago. Choć przyznać muszę, że i u mnie bywa pikantnie.

Czy jedzenie może być czyjąś miłością? Moim zdaniem tak. Jest w Berlinie kilka miejsc, gdzie moje kulinarne uczucia przybierają wymiar ekstatyczny. Jednym z nich jest francuska restauracja Chez Maurice na Prenzlauer Berg. Drogo tu, więc widzą mnie w środku raczej rzadziej niż częściej. Polecam jednak tę restaurację każdemu, kto szuka czegoś na specjalną okazję, czyli na taką, kiedy pieniądze nie grają chwilowo żadnej roli.

(więcej…)

Polub Głód w wielkim mieście

Facebook
Facebook
INSTAGRAM

O blogu i blogerze

Jesteście albo niedługo będziecie w Berlinie – mieście, w którym wybór restauracji i barów robi wrażenie co najmniej takie, jak za komuny półki w Pewex-ie. Zwiedzacie, podziwiacie... Nagle czujecie, że głód zbliża się wielkimi krokami...

Jak w takiej sytuacji znaleźć fajną knajpę?
Możecie postawić tarota ale nie wróżę wam sukcesu. Możecie spytać kogoś na ulicy, ale szansa na to, że spotkacie Berlińczyka graniczy z cudem. W centrum są sami turyści.

Odpowiedzią na wasz problem jest mój blog. Od wielu lat odkrywam dla siebie bogactwo kulinarne Berlina. Na moim blogu znajdziecie informacje o restauracjach, knajpach i barach, w których jadłem i piłem. Każdy wpis to moja prywatna, subiektywna wskazówka, gdzie warto pójść, aby dobrze zjeść. Korzystajcie. Na zdrowie!