Czego szukasz?

Thaiwiese, czyli tajskie jedzenie na trawie

Autor:

Pyszne jedzenie na tajskiej łące (Thaiwiese)
Warto spróbować wszystkiego, nawet jak się nie wie, co się je.
Są hipsterzy, więc musi być fajnie.
Kot przynoszący szczęście to nieodzowny element azjatyckiej kultury.
Świeże lub smażone na gorącym oleju – tutaj wszystko smakuje genialnie.
Na Thaiwiese każdy znajdzie coś dla siebie.
Thai Angels
Na Thaiwiese spotyka się też młode pokolenie Azjatów.
Na Thaiwiese każdy znajdzie swój kawałek podłoża.

Gdyby Édouard Manet przeniósł się w czasie i szukał inspiracji do namalowania „Śniadania na trawie 2”, poleciłbym mu Thaiwiese w Preußenpark w dzielnicy Wilmersdorf. To tam, od lat 90-tych, zbierają się w weekend Tajowie aby poplotkować, pośmiać się oraz poprzebywać w towarzystwie swoich. Tam też można skosztować tradycyjnego tajskiego jedzenia, serwowanego nie w restauracji, a pod chmurką. Warto się wybrać na Thaiwiese (tajska łąka) i z talerzem pełnym smakołyków popatrzeć na Berlin multi-kulti.

Thaiwiese, czyli przede wszystkim miejsce spotkań

Gdyby nie Azjaci to Preußenpark, czyli Park Pruski, nie byłby miejscem godnym polecenia. Ot, zwykły park z dużą zieloną polaną. Powodem, dla którego postanowiłem opisać to miejscu na moim blogu jest niezwykłe zjawisko społeczne (chyba tak mogę to nazwać), jakim jest „tajska łąka”.

W parku, od połowy lat 90-tych, spotykają się mniejszości azjatyckie mieszkające w Berlinie. Najliczniejszą grupą w parku są Tajlandczycy, ale można też spotkać Filipińczyków, Chińczyków i Wietnamczyków. Niestety nie znalazłem informacji, dlaczego akurat tutaj zaczęli się zbierać. Dla tej historii nie ma to jednak większego znaczenia. Ważne jest to, że można tutaj spróbować wyśmienitej tajlandzkiej kuchni – takiej domowej, tradycyjnej, która smakuje lepiej niż w większości tajlandzkich restauracji.

Na początku całe to skupisko ludzkie może wam się wydać nieco chaotyczne, ale z czasem człowiek zaczyna się czuć tutaj swojsko. Dzieciaki biegają, ludzie siedzą, rozmawiają, śmieją się i jedzą. W niektóre weekendy rozbrzmiewa tajskie karaoke. Jednym słowem idealne miejsce na lunch w nietypowym miejscu.

Thaiwiese, czyli kulinarny Bangkok w Berlinie

Zbliżając się do parku widać już z daleka kolorowe parasole. To pod nimi siedzą Tajki i sprzedają jedzenie. Im bliżej parasoli, tym więcej interesujących szczegółów: garnki i woki, w których mieni się od egzotycznych warzyw w barwnych sosach, jakieś grillowane insekty, makarony, ryby, słodkości… Jednym słowem mnogość wszystkiego.

Na pewno warto spróbować sałatkę z zielonej papai (Papayasalat, czyt. papajazalat). Potrawa ta jest przygotowywana z niedojrzałych owoców papai, orzeszków ziemnych, marchewki, sosu rybnego, limetki, czosnku, zielonej fasoli, pomidorów oraz chili. Wszystkie składniki są ubijane w moździerzu. Smakuje rewelacyjnie. Do tego musicie spróbować jakiegoś curry i małych szaszłyków z kurczaka w sosie z orzeszków ziemnych. Warto też wziąć na deser klejący ryż z bananami, zawinięty w liście bananowca.

Thaiwiese, czyli zjawisko socjologiczne i najazdy urzędników

ądSiedząc w cieniu drzew z jedzeniem na talerzu (plastikowym), lubię popatrzeć na to, co się dzieje dookoła. Gotowaniem zajmują się przede wszystkim Tajki. Skąd się one tutaj wzięły? Najczęściej są żonami Niemców, których poznały w Tajlandii. Wspomniani panowie siedzą często z piwkiem w ręku pod jakimś drzewem i patrzą jak ich kobiety wymieniają się co ciekawszymi ploteczkami. Dla Tajek jest to miejsce bardzo ważne. Wiele z nich nie mówi dobrze po niemiecku, są daleko od domu. Ich „biali rycerze” okazują się często życiowymi nieudacznikami na zasiłku. Thaiwiese zastępuje im tym samym dom. Drugim fenomenem są hipsterzy, którzy uczynili z miejsca spotkań mniejszości azjatyckich miejsce kultowe. Tę żywą tkankę społeczną żre jednak wirus. Są nim urzędnicy z Ordnungsamt (jak wiadomo w Niemczech Ordnung muss sein). Jedzenie jest tutaj sprzedawane prosto z garnka stojącego na jakimś małym palniku gazowym, ustawionym bezpośrednio na trawie. Nie ma tutaj bieżącej wody. Niemiecki Urząd ds. Porządku (tak, takowy rzeczywiście istnieje) nie może przymykać oczu na to, co się w parku dzieje. Z drugiej strony lokalna społeczność, czyli sprzedający tutaj Tajlandczycy, są świetnie zorganizowani. Pod wieczór sprzątają cały teren. Dbają o to, żeby pobliskie toalety były czyste. Kwestie braku bieżącej wody rozwiązują w prosty sposób, przynosząc ją w kanistrach. Pomimo pewnej przypadkowości, wszystko jest naprawdę świetnie rozwiązane. I może właśnie dzięki tej przypadkowości jest to miejsce autentyczne, które polecam wam na nadchodzące lato.

Gdzie: Preußenpark przy Brandenburgische Str., 10707 Berlin

Stacja: Fehrbellinerplatz (U7)

www: Opis na yelp.de


Warning: count(): Parameter must be an array or an object that implements Countable in /wp-includes/class-wp-comment-query.php on line 399

Opinie

2
  • Tangerine130

    A w jakie dni dokladnie pojawia Sie ten event? SobotA czy niedziela? I w jakich godzinach?

    • Jedrzej

      Na Thaiwiese możesz się wybrać zarówno w sobotę, jak i w niedzielę. Od 11:00 do 18:00 ale ramy czasowe są płynne.

Dodaj komentarz

Polub Głód w wielkim mieście


Warning: A non-numeric value encountered in /wp-content/plugins/ultimate-social-media-plus/libs/sfsi_widget.php on line 279
Facebook
Facebook
INSTAGRAM

O blogu i blogerze

Jesteście albo niedługo będziecie w Berlinie – mieście, w którym wybór restauracji i barów robi wrażenie co najmniej takie, jak za komuny półki w Pewex-ie. Zwiedzacie, podziwiacie... Nagle czujecie, że głód zbliża się wielkimi krokami...

Jak w takiej sytuacji znaleźć fajną knajpę?
Możecie postawić tarota ale nie wróżę wam sukcesu. Możecie spytać kogoś na ulicy, ale szansa na to, że spotkacie Berlińczyka graniczy z cudem. W centrum są sami turyści.

Odpowiedzią na wasz problem jest mój blog. Od wielu lat odkrywam dla siebie bogactwo kulinarne Berlina. Na moim blogu znajdziecie informacje o restauracjach, knajpach i barach, w których jadłem i piłem. Każdy wpis to moja prywatna, subiektywna wskazówka, gdzie warto pójść, aby dobrze zjeść. Korzystajcie. Na zdrowie!


Warning: A non-numeric value encountered in /wp-content/plugins/ultimate-social-media-plus/libs/controllers/sfsi_frontpopUp.php on line 61