Czego szukasz?

Ciasta i śniadanie jak u Tiffany’ego, czyli Golightly na Kreuzbergu

Autor:

Jeżeli jesteście w okolicach Bergmannstraße na Kreuzbergu i czujecie, że kawałek wyśmienitego ciasta jest dokładnie tym, czego w tym momencie potrzebujecie, to polecam wam kawiarnię Golightly. Dlaczego? Czytajcie poniżej.

Piękna strona szaleństwa

Na Bergmannstraße panuje często wielkomiejski chaos. Turyści przechadzają się po okolicy w sposób nieśpieszny. Pomiędzy nimi zdenerwowani Berlińczycy próbują dotrzeć do pracy lub domu, pomstując przy tym na fakt, że Berlin stał się tak popularnym celem turystycznym. Na ulicy odbywa się odwieczna walka o pierwszeństwo między rowerzystami i kierowcami aut. Co kilka metrów znajduje się sklep z modnymi ciuchami, butami albo małymi, designerskimi upominkami. Do tego mnóstwo restauracji kusi ofertą gastronomiczną z różnych stron świata.

Mnogość zachwyca, ale może i przytłoczyć. Moim remedium na ten jakże wspaniały chaos jest kawiarnia Golightly na Friesenstraße, oddalona o jakieś 50 metrów od Bergmannstraße.

Oaza spokoju a w tle ciasta

W środku panuje niezwykle przyjemna i niezobowiązująca atmosfera. Nie przychodzę jednak do Golightly ze względu na wnętrze. W kawiarni tej serwują naprawdę dobre cappuccino, a do tego wyśmienite ciasta i torty. Wszystkie wypieki robione są na miejscu i smakują nieziemsko. Ciasta w Golightly łączą w sobie smak babcinych wypieków z finezją, niczym z francuskiej Pâtisserie.

Trudno mi Wam poradzić, które z ciast powinniście wybrać. Każde smakuje genialnie. Niech serce Wam podpowie.

Mogę Wam jednak dać jeszcze jedną wskazówkę. Jeżeli chcecie zjeść w sobotę lub niedzielę doskonałe śniadanie, to wybierzcie się ponownie do Golightly. Na talerzu znajdziecie bardzo dobre sery, wędlinę własnej roboty i świeże pieczywo. Niby nic wyjątkowego, ale jakość jest wyjątkowo dobra. No i to cappuccino!

Gdzie: Friesenstraße 22, 10965 Berlin

Stacja: Gneisenaustraße (U7)

www: Golightly

Opinie

2
  • Michał

    Spacerując po Kreuzbergu, skręciliśmy w mniejszą uliczkę i za namową bloga trafiliśmy do tej niewielkiej kawiarenki. Potwierdzam wszystko co napisane powyżej. Znakomite ciasto czekoladowe uzupełnione przepysznym, zawiesistym espresso. Tego trzeba.

Dodaj komentarz

Polub Głód w wielkim mieście

Facebook
Facebook
INSTAGRAM

O blogu i blogerze

Jesteście albo niedługo będziecie w Berlinie – mieście, w którym wybór restauracji i barów robi wrażenie co najmniej takie, jak za komuny półki w Pewex-ie. Zwiedzacie, podziwiacie... Nagle czujecie, że głód zbliża się wielkimi krokami...

Jak w takiej sytuacji znaleźć fajną knajpę?
Możecie postawić tarota ale nie wróżę wam sukcesu. Możecie spytać kogoś na ulicy, ale szansa na to, że spotkacie Berlińczyka graniczy z cudem. W centrum są sami turyści.

Odpowiedzią na wasz problem jest mój blog. Od wielu lat odkrywam dla siebie bogactwo kulinarne Berlina. Na moim blogu znajdziecie informacje o restauracjach, knajpach i barach, w których jadłem i piłem. Każdy wpis to moja prywatna, subiektywna wskazówka, gdzie warto pójść, aby dobrze zjeść. Korzystajcie. Na zdrowie!