Czego szukasz?

Najlepszy kebab w Berlinie, czyli Döner macht schöner

Autor:

Na tym wpisie mogę się pośliznąć, bo kebabów w Berlinie mnóstwo i nie sposób sprawdzić, czy rzeczywiście ten, który wam dzisiaj polecę, to najlepszy kebab w Berlinie. W opisywanym przeze mnie miejscu kebab smakuje jednak wyjątkowo dobrze. Swoją opinię opieram na wieloletnim doświadczeniu w jedzeniu kebabsonów. Poniższy wpis poświęcam zatem kebabowi, który smakuje mi najbardziej ze wszystkich, które znam.

Najlepszy kebab w Berlinie a sprawa polska

Zanim opiszę, dlaczego polecam wam kebab na Hauptstraße na Schönebergu, zacznę od tego, dlaczego piszę kebab przez b a nie przez p. Słownik Języka Polskiego daje nam odpowiedź:

We współczesnym tureckim, który posługuje się alfabetem łacińskim, pisze się kebap, ale starsza postać turecka, zapisywana po arabsku to kebab (oczywiście w transkrypcji). Polszczyzna prawdopodobnie zapożyczyła to słowo wcześniej, niż nam się wydaje. Pewien wpływ na polską pisownię ma i to, że sklepiki sprzedające kebab są prowadzone nie tylko przez Turków, lecz także np. przez Ormian, a ci piszą tę nazwę z końcowym b.

Kebab kebabowi nie równy

Dobra, a teraz do rzeczy. Kebab to potrawa nie nazbyt wyrafinowana, tym bardziej przy ocenie liczy się jakość wykorzystywanych do jego przygotowania produktów. Mówię tutaj o kebabie, który znamy z bud wszelakich, czyli ten skrawany z pionowego rożna. Odmian kebaba jest podobno ponad dwadzieścia, ale zostawmy to na później. Chociaż chwileczkę! We wpisie o restauracji Persepolis opisuję perską odmianę kebaba. No i TUTAJ znajdziecie jeszcze jeden wpis, tym razem o kebabie z grilla opalanego węglem drzewnym.

Rüya Gemüse Kebab

Wracając jednak do polecanego przeze mnie miejsca. Buda. Tylko tyle mogę napisać, bo słowo to najlepiej opisuje moją dzisiejszą, kulinarną wskazówkę. Przy ruchliwej ulicy Hauptstraße na Schönebergu, pomiędzy komisem samochodowym i tanim salonem fryzjerskim stoi skromna buda z dobudowanym, drewnianym tarasem. Na czerwonej markizie widnieje napis „Rüya Gemüse Kebab”. Ileż to razy przechodziłem obok, nie zwracając uwagi na to miejsce. Aż do pamiętnego dnia, kiedy to po raz pierwszy zaprowadził mnie tam mój znajomy. Od tego dnia rzadko idę na kebabika gdzie indziej. Powód jest jeden. Wszystkie składniki serwowanych tu dań są świeże, mięso smakuje dobrze (co nie jest oczywistością w przypadku wielu bud z kebabami), obsługa miła, choć niezbyt rozmowna, bo często kolejka jest długa i tym samym tempo serwowania wysokie.

O tym, że mam rację polecając wam to miejsce świadczą oceny na yelp.de, czyli stronie internetowej, na której ludzie mogą podzielić się z innymi własnymi doświadczeniami kulinarnymi. Rüya Gemüse Kebab otrzymał do tej pory 5 na 5 gwiazdek od wszystkich oceniających! W opisach też same superlatywy.

Krótkie kebabowe know-how

Niezależnie gdzie będziecie zamawiali kebab, warto wiedzieć, co chce od was kebab-master, kiedy się was pyta: „Salat komplett?” Sprzedawca chce wiedzieć, czy chcecie wszystkie dodatki. Najczęściej macie do wyboru sałatkę z ogórków i pomidorów, czerwoną kapustę, zwykłą kapustę białą oraz cebulę. Jak czegoś nie chcecie to odpowiadacie „Ohne Tomaten/Rotkohl/Kohl/Zwibeln, bitte”. Wymowa: One tomaten/rotkol/kol/cfibeln bite 😉

No i sosy. Do wyboru macie wszędzie te same: czosnkowy (Knoblauch/knoblałch), ziołowy (Kräuter/krojter), ostry (scharf/szarf). Sosy możecie mieszać.

A na koniec wrzucam ostatni hit internetu, poświęcony kebabowi. Have fun!

Tłusty bit pasuje do tłustego kebaba. Media społecznościowe w Niemczech szaleją. Pastiż się udał.

Gdzie: Hauptstr. 133, 10827 Berlin

Stacja: Julius-Leber-Brücke (S1), Albertstr. (Bus 104, 187, M48)

www: brak

Dodaj komentarz

Polub Głód w wielkim mieście

Facebook
Facebook
INSTAGRAM

O blogu i blogerze

Jesteście albo niedługo będziecie w Berlinie – mieście, w którym wybór restauracji i barów robi wrażenie co najmniej takie, jak za komuny półki w Pewex-ie. Zwiedzacie, podziwiacie... Nagle czujecie, że głód zbliża się wielkimi krokami...

Jak w takiej sytuacji znaleźć fajną knajpę?
Możecie postawić tarota ale nie wróżę wam sukcesu. Możecie spytać kogoś na ulicy, ale szansa na to, że spotkacie Berlińczyka graniczy z cudem. W centrum są sami turyści.

Odpowiedzią na wasz problem jest mój blog. Od wielu lat odkrywam dla siebie bogactwo kulinarne Berlina. Na moim blogu znajdziecie informacje o restauracjach, knajpach i barach, w których jadłem i piłem. Każdy wpis to moja prywatna, subiektywna wskazówka, gdzie warto pójść, aby dobrze zjeść. Korzystajcie. Na zdrowie!